Szreniawa Nowy Wiśnicz

Kolejny dobry mecz towarzyski.

Mimo ogromnych kłopotów kadrowych (epidemia kontuzji i chorób), kolejny bardzo dobry mecz sparingowy rozegrała drużyna z rocznika 2004. Tym razem przeciwnik również był z wysokiej półki, zarówno pod względem umiejętności technicznych, jak i przede wszystkim warunków fizycznych, graliśmy bowiem z trampkarzami Szreniawy Nowy Wiśnicz (rocznik 2003/2004). Nasz rywal jeszcze niedawno walczył z Okocimskim Brzesko o awans do Ligi Wojewódzkiej, jednak ostatecznie tą batalię przegrał.

Nasza ekipa nie przestraszyła się ani silnych fizycznie rywali ani nie przejmowała się brakami kadrowymi. Od początku dotrzymywaliśmy kroku przeciwnikowi i mimo nieco mniejszego posiadania piłki to my pierwsi skutecznie zaatakowaliśmy, czego owocem piękna bramka z dystansu i to lewą nogą prawonożnego Przemka Jamrozego.

Po stracie bramki nie daliśmy się zepchnąć do defensywy, ale napór przeciwnika był na tyle mocny, że dopuściliśmy do dwóch dobrych sytuacji, w których niestety straciliśmy bramki. Do przerwy zatem 1-2, ale po bardzo wyrównanej walce, tym bardziej, że naprawdę bardzo dobre okazje mieli Michał Czerniawski (dwa razy sam na sam z bramkarzem), Adrian Paterek, aktywny jak zwykle ostatnio Maciek Marzec i Przemek Kawaler.

W ogóle gra ofensywna naszej drużyny w I połowie często skupiała się wokół Adriana Paterka, który doskonale wypełniał rolę powierzoną mu jeszcze przed meczem, tzn. utrzymywał piłkę z przodu, zastawiał się i rozprowadzał ją tyłem do bramki przeciwnika, co pozwoliło Przemkowi Jamrozemu i Kubie Siekierskiemu prowadzić grę ofensywną przodem do bramki rywala i dzięki temu m.in. zagrywać wiele prostopadłych piłek.

Początek II połowy był podobny do pierwszej części gry, nieco więcej posiadania piłki goście osiągnęli dopiero w ostatnich 10-15 minutach meczu, więc zespół Pasów w okrojonym składzie świetnie wytrzymał trudy spotkania. Nadal gra obfitowała w sytuacje podbramkowe, w których przodowali z naszej strony Kuba Siekierski i Maciek Marzec, ale bramkę jako ukoronowanie dobrej gry w tym spotkaniu zdobył Adrian Paterek. A była to bramka wyjątkowej urody, ponieważ cała akcja zespołu była świetna, od początku do końca zaplanowana i wykonana. Zaczęło się od świetnego prostopadłego podania do Maćka Marca, który doskonale ograł przeciwnika na prawym skrzydle i błyskawicznie dośrodkował wprost na głowę nabiegającego Adriana Paterka. Jemu pozostało już tylko dołożyć głowę i zakończyć tą super akcję bramką.

Kilka minut przed końcem goście wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali do końca meczu. Rywale wykorzystali dość duży błąd defensywy, która zbyt mocno zawęziła prawą stronę boiska i pozostawiła bez asekuracji lewego obrońcę. Nastąpił przerzut piłki, zawodnik rywali nie atakowany przyjął piłkę, obrońcy byli spóźnieni i w sytuacji 1×1 Dominik Zawadziński musiał skapitulować.

CRACOVIA 2004 2 : 3 SZRENIAWA NOWY WIŚNICZ 2003/2004
bramki: Jamrozy, Paterek

Skład: B.Siekierski (BR) – Gregoraszczuk, Lachman, testowany, Nowak – J.Siekierski, Jamrozy – Paterek – Marzec, Czerniawski, Kawaler oraz Zawadziński (BR)